Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 kwietnia 2014

A teraz możesz już iść

"A teraz możesz już iść" to tytuł jedynej powieści autora Vendela Vida, którą czytałam. Jednak muszę stwierdzić, że po kolejne raczej nie sięgnę.

Opowieść przedstawia fragment życia 21-letniej dziewczyny, do której w zwykły dzień nagle ktoś wymierza z pistoletu. Pomimo tego, że sprawca nie strzelił, jej życie legło w gruzach i nie może pozbierać się psychicznie po tamtym wydarzeniu. To, co dzieje się później, może wydawać się śmieszne. Mianowice bohaterka nabywa pewnych przyzwyczajeń, np. wącha oddechy znajomych lub nosi za ciasne sweterki.  Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie byłby w stanie wymyślić takiego biegu wydarzeń. Tym bardziej, że bohaterka w chwili zagrożenia życia zamiast uciekać czy wołać o pomoc - po prostu recytuje mężczyźnie wiersze. Czy to normalne? Raczej nie... 

Cała książka to tylko krótkie zdania, niewyrażające żadnych emocji, przez co czytelnik nie może wcielić się w bohatera. Autor oszczędził też opisów, więc ciężko jest sobie wyobrazić gdzie toczy się akcja i jakie jest jej otoczenie.

Książka przeczytana trochę na siłę, ponieważ z zasady nie odkładam rozpoczętych książek, zawsze dochodzę do ostatniej strony. Nic więc dziwnego, że męczyłam się z nią przez 3 miesiące. Ale może ktoś z Was ma inne doświadczenie z tą książką i rozumie co autor miał na myśli? Bo sam pomysł fabuły fajny, mogący poruszać ważne dziedziny psychologii  i można go fantastycznie ubrać w historie, wciągające czytelnika, jednak Vendeli Vidzie zabieg ten zdecydowanie nie wyszedł...

Moja ocena: 2/10

niedziela, 23 marca 2014

Kokaina

"Kokaina" to kolejna książka Barbary Rosiek, dotykająca problemów młodzieży z uzależnieniami. Opisana historia szczegółowo wprowadza czytelnika w świat narkotyków, niepohamowanego uzależnienia od używek, świata pełnego zła i negatywnych emocji oraz życia na krawędzi ze śmiercią. 

Książka jest szczególnie polecana młodzieży, która boryka się z problemami dorastania i wchodzenia w życie dorosłe, pełne odpowiedzialności, a także z problemami w kontaktach z rówieśnikami. Opisana historia powinna ustrzec przed sięganiem po używki, a z drugiej strony zachęcić do rozmowy i szukania innego rozwiązania problemów, które zawsze się znajduje. Barbara Rosiek sama - jako młoda dziewczyna - była uzależniona od narkotyków, więc jej książki są oparte na faktycznych zdarzeniach, a opisane uczucia dokładnie odzwierciedlają emocje, pojawiające się podczas walki z narkotykami.

Po przeczytaniu książki mogę stwierdzić, że ludzie popadają w nałogi, ponieważ nie mają obok siebie prawdziwych przyjaciół i bliskich osób, którym można zaufać i szczerze porozmawiać o problemach. Sięgnięcie po narkotyki jest pewno rodzaju wołaniem o pomoc, zwróceniem na siebie uwagi i zbuntowania się przeciwko całemu światu. Dlatego pamiętajcie, aby mieć oczy szeroko otwarte, żeby nie przegapić czyjegoś wołania o pomoc, zanim będzie już na to za późno. 

"Jestem tym, kim jestem. Jeżeli nie potrafisz mnie zaakceptować, odejdź. Oboje będziemy szczęśliwi." 

Moja ocena: 6/10

wtorek, 25 lutego 2014

Przeklinam cię, ciało

Powyższa powieść Wandy Lachowicz przedstawia historię młodej dziewczyny, która ma wstręt do swojego ciała oraz do kobiecości, w związku z czym choruje najpierw na anoreksję, a następnie na bulimię. Skutkiem tych chorób i nieradzenia sobie z własną osobą jest pojawienie się narkotyków a później wylądowanie w szpitalu psychiatrycznym.

W mojej ocenie książka nie porusza najważniejszej sfery w walce z bulimią i anoreksją, a mianowicie psychologii. Przedstawia wyłącznie ogólny obszar choroby, widziany przez osobę z zewnątrz. Pomimo tego dobrze jest czytać takie książki aby zdać sobie sprawę, co przeżywają młode dziewczyny i nastolatki (w dzisiejszych czasach nawet i chłopcy), które owładnięte są manią odchudzania i chęcią zdobycia "ciała modelki". Ważne jest również, aby wiedzieć jak pomóc osobie chorej, bo nie jest to proste, co z pewnością potwierdzi każda osoba, która miała styczność z anorektyczką. 

Moja ocena: 6/10

Na zakończenie pozwolę sobie na umieszczenie małego, sarkastycznego żartu w temacie odchudzania ;)